Archiwum kategorii: Moje miejsca

10 miejsc, które warto zobaczyć w Abu Dhabi i Dubaju (część 3)

Subiektywna lista atrakcji w Abu Dhabi i Dubaju Jedno jest pewne: wszędzie, na każdym kroku, wszechobecny bezmiar wielkiego błękitu! Wybrałam kilka miejsc z tzw. #mustsee , ale w międzyczasie zmieniałam plany i szłam, gdzie mnie nogi poniosą. I tak zamiast gnać do Atlantisa na wielką palmę, wolałam dwie godziny powłóczyć się nad kanałem, między drapaczami… Czytaj dalej »

10 miejsc, które warto zobaczyć w Abu Dhabi i Dubaju (część 2)

Subiektywna lista atrakcji w Abu Dhabi i Dubaju   Jedno jest pewne: wszędzie, na każdym kroku, wszechobecny bezmiar wielkiego błękitu! Wybrałam kilka miejsc z tzw. #mustsee , ale w międzyczasie zmieniałam plany i szłam, gdzie mnie nogi poniosą. I tak zamiast gnać do Atlantisa na wielką palmę, wolałam dwie godziny powłóczyć się nad kanałem, między… Czytaj dalej »

10 miejsc, które warto zobaczyć w Abu Dhabi i Dubaju (część 1)

Rok temu o tej porze planowałam podróż życia czyli zimowe wakacje w ciepełku Emiratów, na przełomie lutego i marca 2019. Bliski Wschód ani kraje arabskie jakoś specjalnie mnie nigdy nie fascynowały. Tym razem wybierałam się w odwiedziny do Przyjaciół, którzy przeprowadzili się tam z Polski kilka lat temu. Najlepszą opcją biletów lotniczych czyli w miarę… Czytaj dalej »

Jesienna obfitość czyli nadbużańskie smaki i smaczki

Jesienna Obfitość – ziemniaki, grzyby, jabłka. Radośnie i smacznie spędziliśmy z kulinarną bracią i fanami dobrego jedzenia, ostatni weekend września. Było to już drugie spotkanie z cyklu Pory roku zorganizowane przez Fundację Akademia Pana Wielądko w Gródku nad Bugiem, prasłowiańskim miejscu mocy, pośród lasów i łąk, z widokiem na meandry, niegdyś świętej, rzeki  Bug. Syciliśmy… Czytaj dalej »

Kulinarne odkrycia Mazowsza: Sierpc – Miasto ze smakiem

Nieopodal ujścia rzeki Sierpienicy do Skrwy, w dolinie oddzielającej ziemię płocką od dobrzyńskiej, leży Sierpc. Wielokrotnie przejeżdżałam przez to miasto, podróżując na północny-zachód Polski, nie mając pojęcia, ile skarbów kryje, i dla ciała i dla ducha. Odkryłam to, gdy zostałam zaproszona przez Burmistrza Jarosława Perzyńskiego, na IV Kasztelański Festiwal Smaków, który tradycyjnie, od czterech lat,… Czytaj dalej »

Staropolska gościnność w Dolinie Bugu

W upalny czerwcowy weekend wybraliśmy się z Przyjaciółmi do uroczego zakątka na Podlasiu, świętować okrągłe jubileusze. Po dwóch godzinach drogi z Warszawy na wschód, znaleźliśmy się „in the middle of nowhere” czyli w środku niczego. Tu kończy się Polska, rzut kamieniem do granicy białoruskiej. Kolorowa, mała wieś Borsuki na terenie Parku Krajobrazowego „Podlaski Przełom Bugu”,… Czytaj dalej »

Zaczarowana dorożka, zaczarowany koń czyli rumakowanie po bezdrożach Beskidu

Dość szybko wróciłam do niedawno odkrytej beskidzkiej krainy czarów, o której pisałam w październiku. Sprawcą całego zamieszania był… Josh Groban. Skoro koncert w środku tygodnia w Krakowie to weekend pewniakiem na południu. A jeśli stąd już tylko dwie godziny w Beskid Śląski to kierunek Leszna Górna, Pokoje Gościnne w Starym Sadzie i Stadnina Epona. Na… Czytaj dalej »

Gwiazdkowy upominek od serca

Coraz bliżej Święta. Czas obdarowywania bliskich przede wszystkim obecnością i uwagą, niekiedy jedyna okazja w roku do spotkania bliższej i dalszej Rodziny, Przyjaciół, na co dzień oddalonych o tysiące mil. Okazja również do wręczania upominków. I nie chodzi tu wcale o to, żeby było na bogato. Uwielbiam obdarowywać kogoś chyba bardziej niż sama dostawać prezenty,… Czytaj dalej »

Świąteczne kulinarne tradycje Ukrainy w pobliskiej Kanapie

Kanapa na warszawskim Mokotowie od roku rozpieszcza podniebienia swoich gości nowoczesną ukraińską kuchnią, wciąż pyszną i urozmaiconą. Kiedy tam nie pójdę, menu pełne jest dylematów: czarne pierogi z sandaczem i boczkiem wędzonym, a może hałuszki z policzkami cielęcymi w sosie śmietankowym, pierś z kaczki czy stek z kalafiora z sosem bogracz? Kelner pyta o deser.… Czytaj dalej »

Wypełnić pustkę – karkonoskie Dziady

Dziady czyli Święto Przodków, znane nam głównie z mickiewiczowskiego dramatu. Dzisiejsze nasze Zaduszki tak właśnie były nazywane w gwarach ludowych na  Polesiu, Ukrainie, Białorusi. W czasach przedchrześcijańskich rytuał powszechnie praktykowany przez Słowian i Bałtów. Wierzono, że dusze zmarłych wracają wiosną oraz na przełomie października i listopada do swych dawnych siedzib, aby odwiedzić rodzinę. Przybywające dusze… Czytaj dalej »