Archiwa tagu: jedzenie

Wrzesień rozpieszcza smakami – kurki, figi, gruszki, dynia

Mimo, że lato się kończy, dni coraz krótsze, wieczory chłodniejsze i przyroda pokazuje nam nieuchronność nadchodzącej jesieni, to ja ten czas bardzo lubię. Na targach i bazarach moc obfitości z ogrodów, sadów, pól i lasów. W koszyku mi się nie mieści! Mimo, że mam listę zakupów to zawsze coś dorzucę. Grzybów nie lubię zbierać, ale… Czytaj dalej »

Majowe szparagi czas zacząć

Majówka to czy nie majówka. Czasem słońce, czasem deszcz. Słupki rtęci to w górę, to w dół. Jedno jest pewne: szparagi czas zacząć! Sezon na polskie szparagi, co prawda ruszył w tym roku całkiem niedawno, opóźniony o parę tygodni przez chłodną wiosnę. Jednak już możemy ich wypatrywać na targowiskach i w sklepach. Kto ma blisko… Czytaj dalej »

Coś z niczego i odrobina Śródziemnomorza

Coś z niczego, co się nawinie czyli recykling lodówki oraz inspiracje rodem z Sycylii. Któregoś dnia wpadło mi w ręce kilka kawałków różnych serów. Ciasto francuskie jest zawsze na wszelki wypadek. Warzywa i słoiczki z różnymi przysmakami też. I tak powstała śródziemnomorska wariacja zapiekanki. Tak naprawdę tutaj można puścić wodze fantazji, zamieniać sery, dodawać ulubione… Czytaj dalej »

Dorsz skrei czyli Złoto Lofotów na moim stole

Dorsz skrei czyli Złoto Lofotów, zagościł na moim stole. Gość specjalny, gdyż dostępny jest tylko od stycznia do kwietnia, a połowy są ściśle monitorowane. Od czasów Wikingów, Norwegowie niecierpliwie czekają na kolejny sezon skreia. To swoiste święto narodowe i wielka radość, odbywają się festiwale i mistrzostwa świata w połowach dorsza.  Nazwa Skrei® jest zastrzeżona i… Czytaj dalej »

TOP 10 przekąsek na kameralnego Sylwestra

Sylwester w tym roku, jaki jest, każdy widzi. Nie ma co dyskutować. Po świątecznej obfitości na moim stole, którą przejadałam przez kolejny tydzień, ostatni wieczór 2020 roku potraktuję lekko. W bardzo kameralnym domowym gronie, przy bąbelkach, grach planszowych, podsumowaniach i rozmowach na tematy różne, będziemy przegryzać małymi pysznościami. Nie możemy bawić się hucznie, ale kto… Czytaj dalej »

Tao Smaku czyli azjatyckie podróże kulinarne

Tao Smaku czyli azjatyckie podróże kulinarne Jacka Wana. Książki o tym tytule, wydanej w 2014 roku, próżno szukać na stacjonarnych lub wirtualnych półkach. Szkoda, bo jest pełna pysznych inspiracji z Dalekiego Wschodu. Znajdziemy tu dania z Chin, Japonii, Wietnamu i Tajlandii. Są łatwe i szybkie do przyrządzenia, gdy zachowamy zasady co do doboru odpowiednich składników,… Czytaj dalej »

Radosny dla ciała i ducha początek Chińskiego Nowego Roku

Każda okazja jest dobra do wspólnego biesiadowania przy stole pełnym obfitości. Wczoraj, w klubie kolacyjnym Doroty i Michała, powitaliśmy kulinarnie Chiński Nowy Rok, Święto Wiosny – rok Szczura, żywiołu Metalu. Początek Nowego Roku w Chinach, święta obchodzonego tam od 4 tysięcy lat, nie ma stałej daty, określa go chiński kalendarz księżycowy. Rozpoczyna się w styczniu… Czytaj dalej »

Rok 2019 w pigułce

Podsumowań czas i wspomnień czar. Powiem krótko: było pysznie. Odwiedziłam ulubione miejsca, w których lubię być, co najmniej raz w roku i spotkałam się z Ludźmi, z którymi jeszcze bardziej lubię być, zwłaszcza przy wspólnym stole. Bo przecież to Ludzie tworzą miejsca. Odkryłam kilka nowych fajnych adresów, więc lista ulubionych miejsc wydłuża się. Cieszę się,… Czytaj dalej »

Grzybowy “come back”

Grzyby, grzyby, grzyby…. Nie były nigdy moją szczególną pasją. No może kurki i rydze, te ostatnie późno poznałam. Reszta, gdy była – ok, gdy nie było – tragedii też nie było. Może uraz z dzieciństwa: sobota czy niedziela, pobudka o 4 rano, a o wschodzie słońca już w lesie.  Podeptać mogłam, a nie widziałam. Mama… Czytaj dalej »

Łososiowy zawrót głowy

Ryby na moim stole muszą być i basta, nie tylko dla zdrowia i zbilansowania posiłków, ale też dlatego, że bardzo je lubię. Goszcząc nad morzem, żyję przeważnie gładzicą i halibutem, nad jeziorami nie ma nic lepszego niż złowiony rano sandacz, lin czy okonki, w górach bez pstrąga nie ruszam się od stołu! Na co dzień… Czytaj dalej »