Archiwa tagu: wino

Wino, o którym marzę

„Może coś napiszesz?” zapytała Ania, przy okazji rozmowy na temat Grünera. Temat? „Może coś na czasie w dobie koronawirusa?” Ciężki okres dla nas wszystkich. Czas, kiedy przebywając w izolacji zacząłem oddawać się czynnościom, na które w codziennym pędzie wiecznie brakuje mi czasu. Praca, degustacje, szkolenia, eventy. Teraz nadrabiam, a na szafkach leżą sterty odłożonych od… Czytaj dalej »

Subiektywny wybór win na wielkanocny stół

Święta Wielkiej Nocy to kolejny okres w roku, w którym oprócz spędzania czasu w gronie kochającej rodziny i przyjaciół, mamy wyjątkową okazję do czerpania niecodziennej przyjemności z przygotowanych na tę okazję świątecznych potraw. Przyjemności, którą dodatkowo możemy spotęgować odpowiednio dobranym winem, do czego Was szczególnie zachęcam. Tradycyjnie serwowane potrawy, które goszczą na naszych stołach, proszą… Czytaj dalej »

Na krańcu Starego Świata

Wino podobnie jak wszystko, co możemy kupić na wciąż rozrastającym się rynku, podlega pewnym modom i trendom. Od wielu lat laur pierwszeństwa popularności bezspornie należy się trunkom pochodzącym ze słonecznej Italii, ale obserwując gusta gości naszych restauracji, dochodzę do wniosku, że włoskiej dominacji mogą zagrozić zdobywające coraz większą popularność wina portugalskie. Postaram się dla Wam… Czytaj dalej »

Nowe niewinne tradycje

Okres Świąt Bożego Narodzenia to czas sprawiania sobie i bliskim nam osobom wielu przyjemności. Jedną z nich jest wspólna wigilijna kolacja, składająca się z przepysznych tradycyjnych zazwyczaj dań, które wyjątkowo smakują tylko ten jeden raz w roku. Według mnie warto sprawić sobie dodatkową przyjemność odpowiednio dobranym i podanym winem.   Fot. Agata Kwaśnik   Wraz… Czytaj dalej »

Południowe klimaty

Rekordowo ciepłe lato, którego cudownym zwieńczeniem były piękne cudowne jesienne dni, ostatecznie odeszło w dal, ustępując miejsca pochmurnym szarościom. Patrząc na ogołocone z liści drzewa i spowijającą miasto mglistą zawiesinę, myślami uciekam zazwyczaj w zdecydowanie bardziej przyjemne regiony świata związane oczywiście z winem. Tym razem wybierzemy się wspólnie na największą wyspę na Morzu Śródziemnym, gdzie… Czytaj dalej »

Polskie mody

Świat wina jest tak rozległy i zróżnicowany, że nie jestem w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na często zadawane mi pytanie: „jakie jest Twoje ulubione wino?” Zazwyczaj zaczynam wówczas opowiadać o ogromie smaków, jakie kryją się za etykietami win pochodzących z różnych zakątków świata. O rozmaitych apelacjach, które cały czas czekają na moje osobiste odkrycie. Wreszcie o… Czytaj dalej »

Pod słońcem Kaliforni

Gdy Ania zaprosiła mnie do współpracy, długo zastanawiałem się, jak powinien wyglądać i czego dotyczyć mój pierwszy tekst. Jak to często bywa wena przyszła niespodziewanie, a tematu dostarczyła mi moja codzienna rutyna, podczas której przygotowuję winne propozycje dla gości naszych dwóch restauracji. Dziś zabieram Was aż za wielką wodę, do znanej z liberalnego prawodawstwa i… Czytaj dalej »

Listopadowe wariacje winno-czekoladowe

Słodki listopad zaczął się nadzwyczajnie. W ogrodzie klimaty iście południowe. Kolorowe pąki róż, jak gdyby nigdy nic, wyglądają słońca, truskawka zakwitła (!), na krzaczkach czerwoniutkie maliny, jedynie spadające kolorowe liście przypominają, jaką mamy porę roku. Nalewki przeniosły się leżakować do piwnicy. Te zeszłoroczne już powoli wychodzą z cienia do pierwszych degustacji. Wieczornej lekturze lub seansowi… Czytaj dalej »

Roger, czekolada i wino czyli weekend, jak ze snów

  „Nie wiem, jak Wy, ale ja uwielbiam jesień. Za grzane wino, gorącą czekoladę, pachnący cynamonem dom. Za ciepłe koce i zaparowane okna. Za mgłę, która wita mnie rano. Za świeczki, rozpalane nocą…” Johann Wolfgang von Goethe, Cierpienia młodego Wertera   Koniec października. Sobota. Polska złota jesień. Wieje i leje. Podobno niejaki Grzegorz ma wpaść… Czytaj dalej »

Piemont kocha jeść

„Nie ma bardziej szczerej miłości, niż miłość do jedzenia” – George Bernard Shaw W pewien lutowy mroźny dzień zostałam zarażona miłością do piemonckiej kuchni przez Małgosię Buttitta i Monikę Kucia. Śniadaniując  w dobrym towarzystwie, w niedawno otwartej przy warszawskim Placu Zbawiciela restauracji Blueberry’s (mój subiektywny hit: naleśnik z kasztanami!!!!), duchem przeniosłam się do krainy Lavazzy, trufli… Czytaj dalej »