Archiwa tagu: góry

Śladami Watahy

Rzuć wszystko i jedź w Bieszczady. Hasło odrobinę przereklamowane. Może są i tacy, którzy zrobili to spontanicznie. Mi zajęło to kilka ładnych lat, choć niewtajemniczeni bądź niedowiarkowie, odebrali to właśnie jako decyzję podjętą przy porannej kawie pod wpływem chwili. Tak czy inaczej, podjęłam tę decyzję bardzo świadomie – tak, tak, znam historię o domku w… Czytaj dalej »

Złota jesień na bieszczadzkich manowcach i w magicznym Beskidzie

Początek października. Pakuję walizę, koszyk z jedzeniem, karton nalewek, świeżo upieczony chleb, domowe ciasto ze śliwkami i ruszam w drogę. Tradycji niech stanie się zadość. Jesienny długi urlop w moim miejscu na ziemi. Mordeczka się cieszy, perspektywa siedmiu godzin za kółkiem nie przeraża i choć docieram wieczorem do Wetliny, ledwo trzymając się na nogach, wypijam… Czytaj dalej »

Wiosennie na bieszczadzkich manowcach

Przełom maja i czerwca. Waliza pęka w szwach. W końcu jadę na tydzień w Bieszczady, więc pogodowa loteria. Kurtka ciepła, kurtka lżejsza, wiatrówka, polar, bielizna termiczna, spodnie z odpinanymi nogawkami, krótkie spodenki, kapelusik. Życzenia się spełniają… Na miejscu kupuję T-shirty, bo wzięłam za mało krótkiego rękawka na tropikalne upały.     Dla mnie powrót do… Czytaj dalej »