Wrzesień rozpieszcza smakami – kurki, figi, gruszki, dynia

Mimo, że lato się kończy, dni coraz krótsze, wieczory chłodniejsze i przyroda pokazuje nam nieuchronność nadchodzącej jesieni, to ja ten czas bardzo lubię. Na targach i bazarach moc obfitości z ogrodów, sadów, pól i lasów. W koszyku mi się nie mieści! Mimo, że mam listę zakupów to zawsze coś dorzucę. Grzybów nie lubię zbierać, ale… Czytaj dalej »

Winne bezdroża Palatynatu

Z ogromną przyjemnością dołączam do grona redaktorów sekcji winnej-li-niewinnej bloga „Na moim stole”, jako wielbicielka napoju bogów i jego importerka. Na początek zabieram Was na winne bezdroża Palatynatu. Fot. Weingut Bernhard Koch Rowerem do winnicy Po zeszłorocznej pierwszej wiosennej fali (nie wymawiamy jej imienia…) padło hasło: jedźmy gdzieś, gdzie wino, gdzie lato, po prostu JEDŹMY.… Czytaj dalej »

Majowe szparagi czas zacząć

Majówka to czy nie majówka. Czasem słońce, czasem deszcz. Słupki rtęci to w górę, to w dół. Jedno jest pewne: szparagi czas zacząć! Sezon na polskie szparagi, co prawda ruszył w tym roku całkiem niedawno, opóźniony o parę tygodni przez chłodną wiosnę. Jednak już możemy ich wypatrywać na targowiskach i w sklepach. Kto ma blisko… Czytaj dalej »

Stare tradycyjne przepisy kuchni polskiej

Szukając inspiracji na świąteczny stół, sięgnęłam do starych książek, zawierających stare tradycyjne przepisy kuchni polskiej. Bogactwo pomysłów naszych przodków zadziwia. Po 40 dniach postu stoły uginały się od jadła, a gospodynie prześcigały w kulinarnym kunszcie. Fakt, że dziś raczej nie pójdziemy w kierunku marynowanych łap niedźwiedzia, pasztetu z kwiczołów, głuszców czy cietrzewi duszonych w maderze,… Czytaj dalej »

Coś z niczego i odrobina Śródziemnomorza

Coś z niczego, co się nawinie czyli recykling lodówki oraz inspiracje rodem z Sycylii. Któregoś dnia wpadło mi w ręce kilka kawałków różnych serów. Ciasto francuskie jest zawsze na wszelki wypadek. Warzywa i słoiczki z różnymi przysmakami też. I tak powstała śródziemnomorska wariacja zapiekanki. Tak naprawdę tutaj można puścić wodze fantazji, zamieniać sery, dodawać ulubione… Czytaj dalej »

Dorsz skrei czyli Złoto Lofotów na moim stole

Dorsz skrei czyli Złoto Lofotów, zagościł na moim stole. Gość specjalny, gdyż dostępny jest tylko od stycznia do kwietnia, a połowy są ściśle monitorowane. Od czasów Wikingów, Norwegowie niecierpliwie czekają na kolejny sezon skreia. To swoiste święto narodowe i wielka radość, odbywają się festiwale i mistrzostwa świata w połowach dorsza.  Nazwa Skrei® jest zastrzeżona i… Czytaj dalej »

TOP 10 przekąsek na kameralnego Sylwestra

Sylwester w tym roku, jaki jest, każdy widzi. Nie ma co dyskutować. Po świątecznej obfitości na moim stole, którą przejadałam przez kolejny tydzień, ostatni wieczór 2020 roku potraktuję lekko. W bardzo kameralnym domowym gronie, przy bąbelkach, grach planszowych, podsumowaniach i rozmowach na tematy różne, będziemy przegryzać małymi pysznościami. Nie możemy bawić się hucznie, ale kto… Czytaj dalej »

Tao Smaku czyli azjatyckie podróże kulinarne

Tao Smaku czyli azjatyckie podróże kulinarne Jacka Wana. Książki o tym tytule, wydanej w 2014 roku, próżno szukać na stacjonarnych lub wirtualnych półkach. Szkoda, bo jest pełna pysznych inspiracji z Dalekiego Wschodu. Znajdziemy tu dania z Chin, Japonii, Wietnamu i Tajlandii. Są łatwe i szybkie do przyrządzenia, gdy zachowamy zasady co do doboru odpowiednich składników,… Czytaj dalej »

Do źródeł Sanu

Październik, ciepełko, jesienne buki skrzą się w promieniach słońca. Szkoda weekendu, więc pobudka rano, śniadaniowy kąsek, łyk kawy i w plener. Sobota w siodle. Trochę z zaskoczenia – jako, że spodziewasz się półtoragodzinnej przebieżki w terenie – pierwszy rajd. Cztery godziny w doborowym gronie z Kulbaki i trasa Strzebowiska – Kalnica – Smerek – Strzebowiska,… Czytaj dalej »

Urodzinowo w Poleskim Zakątku

To były urodziny! Niezapomniane trzy dni z paczką wiernych Przyjaciół w przepięknym, klimatycznym domu z rajskim ogrodem. Siedlisko „Poleski Zakątek” w pobliżu Jeziora Zagłębocze,  stworzone przez cudownych Gospodarzy, Natalię i Mariusza. Z domu można nie wychodzić, ale Poleski Park Narodowy i Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie warte jest ruszenia się z kanapy – czysta natura, cisza, obfitość fauny… Czytaj dalej »