Wyjątkowo zimny maj

„Dzień za dniem pada deszcz, słońce śpi, nie ma cię, jest mi bardzo, bardzo źle. Zimny kraj, zimny maj, koty śpią, miasto śpi, czarodziejskie śnią się sny” śpiewała niezapomniana Kora 18 lat temu. A tu powtórka z rozrywki. Zimna Zośka z ogrodnikami zabalowali w tym roku wybitnie. Włączam kaloryfery, zawijam w koc a w przerwie między deszczem a deszczem gnam na targ.

Kupując botwinę, trochę zaklinam słońce w kwestii chłodnika, ale po powrocie do domu jednak stawiam na gorącą szczawiową – też już troszkę o niej marzyłam, bo tylko teraz tak smakuje z młodych liści szczawiu.  Zupa, jak zwykle, na porządnym wywarze, gotowanym kilka godzin. I jak zwykle, zostają warzywa i mięso. Wiadomo, że na moim stole  #zerowaste i #respectfood. Gotowanym marchewkom z wywaru przyszedł na pomoc Yotam Ottolenghi i jego książka „Prosto”. Niektóre potrawy faktycznie proste w przygotowaniu, inne wymagające więcej czasu, skupienia i umiejętności. Jestem zdania, że w kuchni nie ma nic na skróty. Jedno nie ulega wątpliwości: jest pysznie. Marchewki przygotowane z oliwą, czosnkiem, miodem, jogurtem i cynamonem oraz świeżą kolendrą i koperkiem okazały się nie tylko dodatkiem do kurczaka, ale też niezłą przegryzką podwieczorkowo-kolacyjną. Wspomniana botwinka wylądowała zaś w kolejnym pysznym daniu Ottolenghi’ego wraz z pomidorami, szpinakiem i genialnym zestawem przypraw.

Co robi człowiek w deszczowe weekendy? Śpi. A jak wstaje w południe to je śniadanie w porze obiadu. Doskonale sprawdzają się wtedy szparagi z jajkiem na miękko i ziołami, obrastającymi już każdy zakątek ogrodu, parapety i skrzynki na tarasie. Do towarzystwa bagietka i sos aioli z przepisu wspaniałej Hanny Szymanderskiej. W książce „Dania z anegdotą” pisze o nim, że wiedzie prym wśród czosnkowych przysmaków i „jednoczy w swej esencji ciepło, siłę, pogodę słońca Prowansji”. Gdy niewidzialne słońce już zaszło, zapragnęłam wywołać je ponownie w postaci obłędnych drożdżówek z rabarbarem z przepisu Izy Kulińskiej, autorki bloga Smaczna Pyza. Od siebie dorzuciłam kozi twarożek, z zapasów poczynionych parę tygodni temu podczas odwiedzin u Wawrzka Maziejuka w Rodzinnym Gospodarstwie Ekologicznym FIGA w Mszanie. Wieczorem chłonęłam pachnące, gorące, a na śniadanie następnego dnia były też niczego sobie.

Pewnie chcecie wiedzieć, co, jak, ile? Zatem do dzieła. Bon apetit 😊

 

 *****

 

Zupa szczawiowa

 

 

1 litr wywaru – przepis tutaj

kilka pęczków świeżego młodego szczawiu

pęczek świeżego koperku

jajko ugotowane na twardo

kilka młodych ziemniaków

sól, pieprz, cukier

śmietana

 

Szczaw umyć, osuszyć, porwać na kawałki, wrzucić do gorącego wywaru. Gotować kilka minut, doprawić solą, pieprzem, szczyptą cukru. Dla amatorów śmietany: rozrobić na talerzu kilka łyżek zupy z łyżką śmietany, dolać zupę (z premedytacją nie dodaję jej do garnka, żeby zupa się szybko nie skwasiła). Dorzucić ugotowane, pokrojone drobno, młode ziemniaki, posiekany koperek, pokrojone w ćwiartki jajko.

 

*****

 

Marchewka z jogurtem i cynamonem*

 

 

0,5 kg młodych ugotowanych marchewek

3 łyżki oliwy

1,5 łyżki octu jabłkowego

1 łyżeczka miodu

1 zmiażdżony lub starty ząbek czosnku

szczypta mielonego cynamonu

120 g jogurtu greckiego

60 g crème fraiche

5 g koperku grubo posiekanego

10 g natki kolendry grubo posiekanej

sól, czarny pieprz

 

Możemy wykorzystać marchewki z wywaru lub ugotować na parze młode marchewki – 8 do 12 minut, aby pozostały jędrne i chrupkie. W dużej misce wymieszać rózgą oliwę, ocet, miód, czosnek, cynamon, pół łyżeczki soli i sporo pieprzu. Włożyć gorące marchewki, dobrze wymieszać z dressingiem i odstawić do ostygnięcia. W dużym kubku połączyć jogurt z crème fraiche i ¼ łyżeczki soli. Dodać do marchewek wraz ze świeżymi ziołami i delikatnie wymieszać. Podawać jako przekąskę bądź dodatek do mięs.

 

*Przepis pochodzi z książki „Prosto” autorstwa Yotama Ottolengi.

 

*****

 

Pomidory z boćwiną, szpinakiem i migdałami*

 

 

2 łyżki oliwy

25 g migdałów w płatkach

szczypta słodkiej papryki w proszku

łyżeczka nasion kminku

ząbek czosnku, pokrojony w cienkie plasterki

puszka pomidorów 400 g

250 g boćwiny, łodygi drobno pokrojone, liście posiekane

60 g szpinaku poszatkowanego

limonka: ½ łyżeczki otartej skórki, łyżka soku

20 g mięty grubo posiekanej

20 g koperku grubo posiekanego

4 cebule dymkim posiekane na kawałki ok. 1 cm

sól

 

Na dużej patelni z pokrywką rozgrzać łyżkę oliwy na średnim ogniu. Wrzucić migdały i paprykę w proszku. Smażyć 2-3 minuty, aż migdały się zrumienią. Przełożyć do miski, oliwę wylać. Na tę samą patelnię na średnim ogniu wlać łyżkę oliwy. Gdy się rozgrzeje, dodać kminek i czosnek. Smażyć prze minutę, aż wszystko się zrumieni i zacznie skwierczeć. Dodać pomidory, boćwinę, ¾ łyżeczki soli i wymieszać, rozgniatając pomidory. Przykryć patelnię i dusić 20 minut, mieszając od czasu do czasu, aż boćwina zmięknie, a pomidory się rozpadną. Zdjąć patelnię z ognia, wmieszać szpinak, skórkę i sok z limonki, zioła i dymkę. Przed podaniem posypać prażonymi migdałami.

Danie można podać na gorąco jako zupę, z ryżem lub pokruszoną fetą, jako dodatek do kurczaka lub ryby, na ciepło, jak i w temperaturze pokojowej. Migdałami posypać w ostatniej chwili.

*Przepis pochodzi z książki „Prosto” autorstwa Yotama Ottolengi.

 

*****

 

Szparagi z ziołami i jajkiem na miękko

 

 

pęczek cienkich zielonych szparagów

jajko (mnożymy w zależności od ilości porcji)

garść świeżych ziół: musztardowiec, pokrzywa, kurdybanek, hyzop, cząber górski

Połowę masła rozgrzać na patelni, szparagi umyć, odłamać końcówki i obrać cienko do połowy, wrzucić na patelnię, dodać sól i pieprz, przesmażyć ok. 3 minut. Jajko ugotować na miękko – delikatnie włożyć na łyżce do osolonej wrzącej wody i gotować 4 minuty, następnie wyjąć i zalać zimną wodą. Szparagi ułożyć na talerzu, na nich delikatnie przekrojone wzdłuż połówki jajka, obok garść ziół, polać wszystko sosem aioli.

Sos aioli wg Hanny Szymanderskiej:

6 ząbków czosnku

pół szklanki oliwy

sok z połówki cytryny

1 żółtko

sól, pieprz

szczypta cukru

łyżeczka wrzącej wody

Drobny posiekany czosnek utrzeć z solą, pieprzem i cukrem na jednolitą, gładką masę. Nie przerywając ucierania, stopniowo dodawać surowe żółtko, oliwę, a na koniec łyżeczkę wrzącej wody i sok z cytryny. Ważne, aby wszystkie składniki miały tę samą pokojową temperaturę, inaczej sos może się zwarzyć. Jeśli tak się stanie, należy w osobnej miseczce utrzeć bardzo dokładnie surowe żółtko, dodając po łyżeczce zwarzony sos. Wersja dla niecierpliwych – roztarty z solą, cukrem i pieprzem czosnek zmieszać z gotowym, gęstym majonezem, dodając sok z cytryny.

 

*****

 

Drożdżówki z rabarbarem i kozim twarożkiem*

 

 

Ciasto:

250 g mąki pszennej krupczatki 

20 g świeżych drożdży 

35 g cukru- zwykły albo trzcinowy

80-90 ml mleka

1 nieduże jajko + 1 żółtko 

50 g masła

2 szczypty soli

½  łyżeczki pasty waniliowej 

 

Nadzienie:

400 g rabarbaru

3 – 6 łyżek cukru trzcinowego demerara

1 łyżeczka mąki kukurydzianej 

1/3 łyżeczki pasty waniliowej 

Słoiczek twarożku koziego

 

Kruszonka:  

30 g masła

30 g cukru brązowego demerara

30 g mąki pszennej luksusowej 

 

Do posmarowania:  2 łyżeczki mleka

 

Ciasto

Mąkę przesiać do miski, zmieszać z solą. Drożdże rozmieszać w kubku z cukrem i letnim mlekiem, odstawić na 10 minut, następnie spienione wlać do mąki. Dodać jajko, żółtko, pastę waniliową i zagniatać ciasto. Gdy składniki dobrze się połączą, dolać rozpuszczone, letnie masło i wyrabiać, aż ciasto będzie lśniące i gładkie. Przykryć miskę ściereczką i odstawić na ok. godzinę, żeby wyrosło.

Wyrośnięte ciasto podzielić na 8 części. Z każdej zrobić placuszek średnicy ok. 8 cm i ułożyć wszystkie luźno na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ponownie przykryć ściereczką i zostawić na ok. 20 minut żeby podrosły.

Kruszonka

Miękkie masło i wszystkie sypkie składniki wymieszać i dokładnie rozetrzeć w palcach, odstawić do lodówki.

Nadzienie

Łodygi rabarbaru pokroić na kawałeczki grubości ok. 1 – 2 cm. Na patelnię wsypać cukier, dolać 2 łyżki wody i zagotować. Do syropu wsypać rabarbar i smażyć, mieszając kilka chwil, aż zacznie  się rozpadać. Dodać pastę waniliową, mąkę kukurydzianą, rozmieszać i zostawić do wystudzenia.

W napuszonych bułeczkach zrobić wgłębienia omączonym dnem szklanki. Nałożyć w nie porcje rabarbaru, następnie twarożek. Boki bułeczek posmarować odrobiną mleka. Wierzch posypać schłodzoną kruszonką. Piec ok. 20 minut z piekarniku nagrzanym do 1900C.

*Oryginalny przepis pochodzi od Izy Kulińskiej, autorki bloga Smaczna Pyza. Nie używam margaryny, zamiast migdałów dodałam twarożek kozi.

 

O Autorze 

    Znajdź mnie:
  • facebook
  • pinterest